Autobusy i tramwaje… Autobusy i tramwaje… Autobusy i tramwaje… Autobusy i tramwaje… Autobusy i tramwaje…

OCENA

(0 Głosów)

Autobusy i tramwaje…

Usłyszałam dzisiaj w radiu piosenkę z refrenem głoszącym o autobusach i tramwajach, za mną kolejna jazda samochodem i pomyślałam, iż tym razem napiszę o hiszpańskim transporcie :)

Mieszkając w Madrycie odkryłam, iż dobrze zorganizowana sieć komunikacyjna może być ogromnym ułatwieniem dla osób, które nie posiadają własnego pojazdu i prawdziwą katastrofą, jeśli wszystkie środki transportu dogadają się między sobą i postanowią przez tydzień strajkować – wtedy dostanie się gdziekolwiek graniczy z cudem! :)

Na początku mojego pobytu w hiszpańskiej stolicy poruszałam się głównie metrem, które posiada przynajmniej 8 linii, jest szybkie, doskonale zorganizowane i wciąż się rozbudowuje. Schemat linii metra jest bardzo przejrzysty i pozwala szybko “zorientować się w terenie”, nawet jeśli ktoś nie zna języka hiszpańskiego.  Madryckie metro w porównaniu z Barceloną jest dużo bardziej efektywne – przede wszystkim większość to nowe wagony, a poszczególne stacje są konsekwentnie odnawiane i remontowane – robi naprawdę wrażenie i w niczym nie przypomina brudnych dworców pkp w niektórych miastach Polski ;-) Można się nim dostać praktycznie wszędzie, a podróż umilają liczni grajkowie i talenty wokalne, którzy nieraz wywołali uśmiech na mojej twarzy. Co zaskakujące, w Polsce zazwyczaj pojawienie się takich osób w środkach transportu jest ignorowane – w Madrycie często jest zaczątkiem spontanicznej zabawy, wspólnego śpiewania, wymiany uśmiechów i pozytywnej energii. Uwielbiam to!!! :)

nawet jeśli ktoś zapomni z domu książki – może ją znaleźć na ścianie wagonu…

Poza tym metro to doskonałe miejsce na czytanie czegokolwiek. Pokonując spore odległości z jednego krańca miasta na drugi, przeciętny madrytczyk nie rusza się z domu bez książki, tabletu, czy odtwarzacza mp3. Poza tym często realizowane są akcje zachęcające do czytania w metrze – wewnątrz wagonów są przyklejane kolorowe wydruki w formacie A4 z fragmentami ciekawych książek, opowiadań, poezji, więc nawet jeśli ktoś zapomni z domu książki – może ją znaleźć na ścianie wagonu :) No, ale ile można oglądać podziemia???

Autobusy to kolejny środek transportu bardzo popularny w stolicy. Wszystkie są klimatyzowane, więc podróżowanie nimi latem nie jest udręką lecz przyjemnością i chwilą wytchnienia od upału :) Opcja dla bardziej obeznanych z mapą Madrytu, ale polecam gorąco! Również jako ciekawe studium przypadków zachowań ludzkich ;-)

Na ostatnim miejscu samochody… które wg mnie w ogóle nie są potrzebne w Madrycie, mając tak wiele innych opcji dotarcia do interesującego nas miejsca, mimo to jest ich wiele i powodują liczne korki w godzinach szczytu. To, że korki są i spędza się w nich sporo czasu, może potwierdzić przykład mojej koleżanki, która wracając z pracy i stojąc w korku, była w stanie pomalować sobie paznokcie …u obydwu  stóp! ;-) Prawdziwy wyczyn, ale nie w Hiszpanii! ;-)

Inną sprawą jest parkowanie… Przeciętny Hiszpan uważa, iż zderzaki samochodu służą do tego, by móc efektywnie zaparkować i pomóc się “rozepchać” na miejscu parkingowym, lub miejscu niekoniecznie do parkowania przysposobionym ;-) Nieraz widziałam takie parkowanie i za każdym razem nie mogłam wyjść z podziwu, bo w Polsce chyba by to nie przeszło … – Viva España!!! ;-) Nie wspominając już o 3 rzędach zaparkowanych pojazdów pod restauracjami w porze obiadowej – tak na prawdę bardziej opłaca się przyjechać na końcu, a nie na początku, gdyż aby wydostać się z pierwszego rzędu przy krawężniku trzeba poczekać, aż rząd drugi i trzeci skończy jeść obiad :) Ciekawe doświadczenie, gdzie można w pełnej krasie zaobserwować popis hiszpańskiego temperamentu!

Podsumowując – opcji jest wiele! Od Was zależy, jaki rodzaj folkloru wybierzecie! ;-)